Psi pocałunek
Therapy Dogs and Visiting Pets (Kim Norton)
"Pocałunek to pocałunek... chyba, że chodzi o lizanie"
Jedna z wielu przyjemności płynących z bycia posiadanym przez psa jest znoszenie jego solidnych mokrych pocałunków. Sądzę, że to jest to, co potrafią robić najlepiej. (Osobiście najbardziej lubię podgryzanie ucha). To jest ta dobra wiadomość. Zła jest taka, że istnieją takie okoliczności, kiedy lizanie jest niewłaściwe, zwłaszcza przy AFT i AAT (AFT – Animal Facilitated Therapy – terapia wspomagana obecnością zwierząt. MZ). Nieważne przy tym czy osoba odwiedzana przez psa - terapeutę chce być całowana. Czasem psie pocałunki, jak w tanich romansach, są po prostu zabronione.
Z medycznego punktu widzenia jest wiele powodów, dla których psi pocałunek jest rzeczą niemądrą. Przede wszystkim ułatwiają one przekazywanie różnych rzeczy z jednego pacjenta na drugiego, albo – równie groźne – przekazywanie ich samemu psu – terapeucie. Tą drogą można zainfekować gronkowcem, czy grzybicą skóry, albo też trującym bluszczem i innymi chorobami, objawiającymi się w postaci wypełnionych płynem pęcherzyków. Albo pacjent cierpi na chorobę zakaźną, wirusową lub bakteryjną, którą pies może przenieść na pacjentów z osłabionym, lub zniszczonym systemem odpornościowym. Pacjenci po operacjach przeszczepu są grupą najbardziej zagrożoną.
Medyczne akcesoria, takie jak cewniki, plastry, bandaże itp. nie mogą być w żadnym razie dotykane przez psa, dla dobra pacjenta, jak również psa. Również niektóre procedury medyczne i stany chorobowe, jak i wiek pacjenta, mogą powodować nadwrażliwość skóry. W tych przypadkach nawet najlżejsze polizanie może powodować ból, lub uszkodzenie. Niektóre leki i zabiegi medyczne mogą osłabić krzepliwość krwi pacjenta w tak znacznym stopniu, że nawet lekkie dotknięcie powoduje siniaki, lub niekontrolowany krwotok. Jeśli pacjent przeszedł ostatnio nawet najlżejszą operację, należy omijać gojące się miejsce. To samo dotyczy otarć, zadrapań i strupów. Wielu pacjentów, którzy w innym przypadku chętnie przyjęliby wizytę psa, unikają jej właśnie z takich powodów.
Ludzie mogą mieć alergie na psa. Na ogół myślimy tu o sierści, lub zwierzęcym łupieżu jako alergenach, ale najczęściej reakcję powodują białka zawarte w ślinie. Osobiście zawsze przed sesją terapeutyczną wycieram psa wilgotną szmatką, lub małym ręcznikiem. To ogranicza niebezpieczeństwo wydostania się ich w powietrze.
Naturalnie obowiązkowe przed wyjściem z domu jest szczotkowanie i czesanie grzebieniem, jak również czyszczenie zębów, obcinanie i polerowanie pazurów. (Mój liniejący Golden Retriever często powoduje mniej reakcji alergicznych, niż mniej liniejące pudle po prostu dlatego, że u Goldena sierść pozostaje na ciele krócej i wchłania mniej śliny psa). Osoba alergiczna może głaskać psa bez reakcji, jeśli natychmiast po sesji terapeutycznej umyje ręce. Natomiast jeśli pies ją pocałuje, miejsce to szybko się zaczerwieni.
A poza tym są ludzie, którzy po prostu nie lubią i nie chcą psiego lizania pod żadnym pozorem. Mogą się bać, mogą sądzić, że to niehigieniczne i wtedy zareagują bardzo gwałtownie na psi pocałunek. Wielu jest też takich, którzy są przekonani, że wargi, które stykają się z psim pokarmem nie mogą dotykać ich ciała. Ich przekonania należy uszanować.
Co to wszystko więc oznacza? Tylko to, że zanim pies kogoś smakowicie i szeroko poliże; mądry opiekun uczyni co następuje:
1. Nauczy swojego psa lizać tylko na komendę.
2. Upewni się, że odwiedzany ośrodek nie ma jakichś wewnętrznych przepisów dotyczących lizania przez psa.
3. Zawsze sprawdzi z personelem medycznym jak jest sytuacja pacjenta. Jeśli nie ma pewności, nie ryzykuj i nie pozwalaj twemu psu lizać kogokolwiek.
4. Zapyta członków rodziny, lub znajomych, jeśli są akurat obecni, czy jest jakiś powód dla którego pies nie może obdarować pacjenta małym pocałunkiem.
5. Zawsze zapyta o to odwiedzanego pacjenta.
A oto kilka alternatyw dla lizania:
1. Naucz psa kłaść łeb na kolanach pacjenta prosząc o pogłaskanie. Komenda, której ja używam, to „Przywitaj się”.
2. Naucz osobę odwiedzaną używania komendy „patrz na mnie”, w celu zwrócenia na nią uwagi psa.
3. Stosuj podawanie łapy, lub „przybijanie piątki”.
A poza tym, o ile psie pocałunki mogą być terapeutyczne, psi uśmiech, merdanie ogonem, uściski i piękny wygląd mogą także zdziałać cuda.
(tłum. Marek Zieliński, ze strony www.dog-play.com)